Jakie są różnice między burgerem z sieciówki typu “fast food”, a z restauracji?

Burger to symbol amerykańskiej kuchni, który jednak wywodzi się z Niemiec, a dokładniej od befsztyka po hambursku, czyli kotleta z siekanej wołowiny. Teraz przeżywa w Polsce ogromną popularność, zyskując jednak nieco inny wymiar. Lata temu, Polacy kojarzyli go głównie z szybkim i niezbyt zdrowym jedzeniem, sprzedawanym w barach szybkiej obsługi – budkach pod dworcami czy przystankami autobusowymi oraz bardziej prestiżowymi amerykańskimi sieciówkami, których w zasadzie jedyną zaletą był czas podania.

Dzięki temu, że oferta lokali gastronomicznych w Polsce kwitnie z roku na rok, burgery trafiają w gusta coraz bardziej wymagających Polaków, którzy bary szybkiej obsługi omijają z daleka, a preferują bardziej wykwintne lokale. W nich burger nie jest tylko tanią,  ociekającą ketchupem przekąską z wołowiną, ale pełnowartościowym daniem, do którego otrzymasz wachlarz wyszukanych dodatków.

Odpowiednio wyselekcjonowane, świeże mięso i jego przygotowanie to tajemnica dobrego burgera

Tanie burgery robi się ze ścinków technologicznych, które powstają w wyniku czyszczenia mięsa na steki. Następnie mieli się je razem, by uzyskać odpowiedni skład.  W dodatku “sieciówki” mielą mięso bardzo mocno, przez co otrzymują płaski kotlet, który nie ma swojej struktury.

W dobrej restauracji nie ma o tym mowy, bo burgery pochodzą ze zmielenia w całości odpowiednich fragmentów tusz. Mięso jest grubo zmielone, dzięki czemu wyczuwalna jest zdecydowana tekstura. Ponadto, kucharz zwraca baczną uwagę na to, by mięso było odpowiednio tłuste, lecz jego zawartość nie powinna przekraczać 20%. Nie może być także zbyt mała, bo to wymagałoby dodania tłuszczu sztucznie. Tłuszcz wbrew pozorom jest bardzo ważny w trakcie grillowania, bo dodaje mięsu soczystości i aromatu. Warto dodać, że najzdrowsza proporcja to 80% mięsa i 20% tłuszczu.

Dobry burger tylko z grilla na ogniu

W tanich fast-foodach czasami możemy podpatrzeć proces grillowania burgera, i co najbardziej rzuca się w oczy to, fakt, że jest on grillowany na elektrycznej płycie. W ten sposób, sok z mięsa bardzo szybko odparowuje, dlatego tanim burgerom brak soczystości.

Dobry burger obowiązkowo musi być grillowaniu na ogniu i nie jest wysmażony zbyt mocno, bo to obniża smak mięsa, choć niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę. Optymalny stopień, by burger oddał naszym kubkom smakowym, co najlepsze, to “medium” czyli średnio-wysmażony. W większości restauracji zostaniesz zapytany o to, jak bardzo mięso ma być wysmażone, zatem sam możesz porównać różnice w smaku.

Smak broni się sam, bez pomocy przypraw

W barach szybkiej obsługi, które w dodatku najczęściej zaopatrują się w mięso mrożone, burgery zazwyczaj naszpikowane są przyprawami. Gdyby nie one, to burger byłby zwyczajnie niesmaczny… wtedy ostatecznym ratunkiem jest duża ilość sosu, najpewniej ze słoika. W prawdziwej burgerowni, sos nie jest zapychaczem ale dodatkiem, który odpowiednio scala składniki, otulając je i sprawiając, że całość staje się kompletnym daniem.

Odpowiedni smak burgera jest lekko przywędzony, co można uzyskać tylko poprzez grillowanie na ogniu. Jeśli chodzi o dodatki, to każda restauracja potrafi zaskoczyć oryginalnością w tej kwestii, ciekawym pomysłem jest np dżem z cebuli czy kiełki zaostrzające smaki. Inną z najbardziej zauważalnych różnic pomiędzy tanią sieciówką, a dobrą burgerownią jest to, że w tej drugiej, bułka nie dominuje nad mięsem. To ono powinno grać pierwsze skrzypce i uwodzić nasze podniebienie.  

Burgery w zdrowej diecie? Jak najbardziej!

Czytałeś już setki artykułów, w których lekarze i dietetycy przestrzegają przed jedzeniem burgerów? Zdecydowana większość tych artykułów dotyczy właśnie burgerów z sieciówek, które nie dość, że są mocno kaloryczne to zawierają dużą ilość złej jakości utwardzonych tłuszczy, węglowodanów prostych oraz soli. Na domiar złego, nie znajdziesz w nich wiele witamin oraz minerałów, a świeżość to tylko reklamowy slogan.

Inaczej ma się sprawa w restauracjach serwujących wiele rodzajów burgerów. Nie tylko za sprawą świeżego, pozbawionego sztucznego tłuszczu i innych niechcianych dodatków mięsa, ale także dzięki urozmaiconej ofercie świeżych warzyw i sosów.

Dobry sos, który najczęściej restauracje przygotowują same to nie tylko znakomity smak ale także zawartość, w skład której wchodzą jogurty – cieszące się niską zawartością tłuszczu, dobre oleje roślinne – ze względu na obecność nienasyconych kwasów tłuszczowych, witamina E – zwana witaminą młodości oraz warzywa – posiadające moc odmładzających antyoksydantów i małą kaloryczność.

Burgery nie tylko wołowiną stoją

W sieciówkach typu “fast”, zazwyczaj nie masz wyboru pomiędzy rodzajem mięsa. Tymczasem, w dobrych restauracjach i burgerowniach, menu oczaruje Cię nie tylko sporym wyborem dodatków i sosów, ale również rodzajem mięsa – sam zadecydujesz czy Twój burger ma być zrobiony z wołowiny, baraniny, dziczyzny, czy może drobiu. Taka różnorodność przyciąga wielu smakoszy zdrowej kuchni, ponieważ nie każdy lubi czerwone mięso. W Polsce mamy też coraz więcej wegetarian, dlatego każda szanująca się restauracja oferuje burgery bez zawartości mięsa, zawierające białko roślinne.

Gotów na smak świeżego mięsa?

Zbliża się niedzielne popołudnie, pora obiadowa, jak co tydzień w niedziele, planujesz wyjście z przyjaciółmi lub rodziną na obiad?

Twoje dzieci proponują wyjście do pewnej znanej z sieci fast-foodów restauracji ze względu na nowe zabawki dodawane do zestawów, które mają już ich koledzy? Zaskocz ich i wybierz tym razem restaurację 3Burger! Obiecujemy, że doświadczycie wszystkich walorów, o których właśnie przeczytałeś. Pokażemy Wam, co znaczy zdrowy, smaczny burger, a dzieciaki zapomną o nowych zabawkach.